Strona główna

Nasza szkoła

Galeria fotografii

Archiwum

Napisz do nas...

Redakcja

Witamy na Szkolnym Portalu Informacyjnym Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr 6 w Kielcach

Wspiera nas...
Pomoce naukowe

Język polski

Język angielski

Matematyka

Geografia

Fizyka i Astronomia

Chemia

Historia

Informatyka

Religia

Nauczanie zintegrowane

Wyszukiwarki

Szukajcie,
a znajdziecie... nawet ściągi :-)

Testy

Szkoła Podstawowa

Gimnazjum

Unia Europejska

Unijne ABC...

Szkolny Klub UE

 

Dla rodziców

Rekrutacja do szkół

Dni otwarte szkoły

Dysleksja

Gimnastyka korekcyjna

Poradnie

Narkomania

Pomoc najmłodszym

Warto wiedzieć

Jan Paweł II

Szanujmy tradycję

Znaj swoje prawa

Metody nauczania języków obcych

Szkoła XXI wieku?

Różności

Linkownia

Humor

Krzyżówki

Psychozabawy

Encyklopedie

Encyklopedia WIEM

Encyklopedia WP

 Internautica

Britannica

Wikipedia

Słowniki

Słowniki.onet.pl

Wielojęzykowy Słownik roślin

Ling.pl-multisłownik

Biblioteki


Sofokles "Antygona"
 

                Antygona to trudna, ale mądra i piękna lektura. To dramat – zatem należy przeczytać tekst kilkakrotnie (kilkunastokrotnie?), by przyzwyczaić wzrok do zapisu, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni; podział na role i zapis wersowy zawsze utrudnia zrozumienie treści.
Ale to nie jest jedyna trudność do pokonania. W Sofoklesowej tragedii spotykamy Antygonę, Ismenę, Hajmona i Kreona – ale pada też imię Edyp. Dla lepszego zrozumienia problemu winy i kary, który jest osią wydarzeń Antygony – przypomnijmy sobie dzieje rodu Labdakidów.

               O założycielu dynastii Labdakidów – Labdaku - wiemy niewiele; jego syn Lajos miał zaledwie rok, gdy Labdak umarł. Jako młodzieniec Lajos został na parę lat wygnany z Teb; znalazł  schronienie w swego przyjaciela Pelopsa. Tam dopuścił się ciężkiego przestępstwa – uwiódł i porwał syna Pelopsa, Chrisipposa. Za to przeklęty został przez bogów – on i jego ród. O zmaganiach rodu Labdakidów z boską karą dowiadujemy się z trylogii Sofoklesa: Król Edyp, Edyp w Kolonos i Antygona.
Lajos powrócił do Teb i jako władca poślubił Jokastę, córkę Menojkeusa (Menjokeusa). Ale wyrocznia Appolina ostrzegła go, by nie zapładniał kobiety – urodzi mu się bowiem syn, który odbierze mu życie i ożeni się z matką. Lajos nie liczył się z bogami – ale kiedy Jokasta urodziła syna, przebił mu kostki u nóg kolcem i dał pasterzowi, by porzucił niemowlę w górach. Ten pozostawił okaleczonego, ale żywego chłopca na pastwisku, gdzie odnalazł go inny pasterz - mieszkaniec Koryntu. Zaniósł go bezdzietnym swoim władcom – Merope i Polibosowi - a ci pokochali dziecko jak swoje i nadali mu imię Edyp, czyli Opuchłostopy. Edyp żył w przeświadczeniu, że ci, którzy go kochają i wychowują, są jego rodzicami; znaleźli się jednak tacy, którzy donieśli mu, że jest znajdą. Chcąc uzyskać pewność co do swego pochodzenia, młody Edyp udał się do wyroczni w Delfach. Nie uzyskał odpowiedzi na pytanie: kim jestem?, dowiedział się jednak, że zabije ojca i poślubi matkę. Nie wrócił już do Koryntu do – jak sądził – swoich biologicznych rodziców.
Ale wyroków boskich nie można uniknąć. W wąskim wąwozie górskim Edyp napotyka rydwan – a w nim mężczyznę; nie wie, że jest to Lajos, jego prawdziwy ojciec. Dochodzi do sprzeczki, potem do bójki - i Lajos ginie. Sprawdza się pierwsza część Appolińskiej przepowiedni; bogowie o tym wiedzą, nie wie o tym Edyp. W swojej wędrówce przez greckie miasta dociera do Teb. Jako jedyny, który rozwiązuje zagadkę Dusicielki – potwora Sfinksa – otrzymuje w nagrodę rękę Jokasty, swojej matki. Sprawdza się druga część przepowiedni; nie wie o tym Edyp, który Jokastę ujrzał po raz pierwszy.
Małżeństwo jest szczęśliwe. Co prawda Edypa dręczą koszmarne sny, ale Jokasta go uspokaja: to tylko sen. Mają czworo dzieci – Antygonę, Ismenę, Polinejka i Eteoklesa. Przychodzi jednak czas, że w Tebach zaczyna szaleć groźna epidemia. Edyp poleca swojemu szwagrowi, bratu Jokasty, Kreonowi, by w wyroczni Appolina dowiedział się, co jest przyczyną nieszczęścia. Kreon wraca z wiadomością tragiczną; w mieście żyje człowiek, który zabił swojego ojca i ożenił się ze swoją matką.  Wielki wróżbita tebański, Tejrezjasz (Tyrezjasz) oznajmia Edypowi, że to on jest owym przestępcą. Wiadomość tę potwierdza posłaniec z Koryntu, pasterz, który rozpoznaje w Edypie niemowlę znalezione przed laty w górach. Straszliwa prawda wychodzi na jaw; Jokasta odbiera sobie życie, Edyp zadaje sobie jeszcze straszliwszą karę: wydziera sobie oczy broszą matki – żony.
Jedna z wersji dalszych losów Edypa podaje, że dalej  żyje i rządzi w Tebach, wyszydzany przez synów. Któregoś dnia znieważają go tak, że przeklina ich: zginą w bratobójczej walce. A przekleństwo ma swoją mroczną moc w starożytnej Grecji – staje się faktem.
Edyp umiera. Gdy Polinejkes i Eteokles  dorastają do wieku, w którym mogą rządzić Tebami, zawierają umowę: każdy z nich będzie rządził co drugi rok. Rozpoczyna Eteokles, a Polinejkes na czas rządów brata opuszcza miasto. Trafia do Argos, gdzie poślubia Argeję, córkę Adrastosa. Teść namawia porywczego Labdakidę do natarcia na Teby. Siedmiu wodzów atakuje siemiobramne Teby; zrządzeniem bogów bramę strzeżoną przez Eteoklesa atakuje zastęp pod wodzą Polinejka. Urzeczywistnia się klątwa Edypa: obaj bracia giną. Tak opowiada o tej wojnie Ajschylos w tragedii Siedmiu przeciw Tebom.

Rozpoczynają  się wydarzenia Antygony.

Można teraz zadać sobie pytanie: kto jest winny nieszczęściom rodziny Labdakidów? Czyje to zbrodnie spowodowały śmierć dwóch braci – Eteoklesa i Polinejka? Kto jest winien śmierci Antygony – Lajos, Edyp, czy może Kreon? Kto sprawił, że zginął Hajmon, syn Kreona i jego żona, Eurydyka? Kreon? A może Lajos? Lub Edyp? Czy to Lajos, dający upust swoim żądzom sprawił, że ród został przez bogów tak straszliwie doświadczony? Czy może to zbrodnie Edypa wyniszczyły potomków Labdaka?
Jaka jest różnica między czynem świadomym a nieświadomym? Kto popełnił te winy, które są nieświadome, a kto popełnił czyny, niegodne człowieka, z pełną świadomością?
Wśród wszystkiego, co dyszy i pełza po ziemi, nie ma istoty bardziej nieszczęsnej niż człowiek –
tak mówi o ludziach Zeus w Iliadzie Homera. A dlaczego to właśnie człowiek jest najbardziej nieszczęsny? Profesor Zygmunt Kubiak o kondycji ludzkiej mówi, że jest zamurowaniem w człowieczeństwie, co z kolei profesor Maria Janion tłumaczy jako nieświadome przekraczanie podstawowych zakazów, niemożność wyboru, potworność życia wśród zdrad, wojen i śmierci (...).

Warto nad problemem winy i kary Kreona i Antygony zastanowić się, mając w pamięci losy całego rodu Labdaków. Pomoże w tym drzewo genealogiczne tej najsłynniejszej greckiej rodziny, przygotowane przez Izę Kurkiewicz na podstawie Słownika Mitologii greckiej i rzymskiej Pierre Grimal (Zakład Narodowy Imienia Ossolońskich; Wrocław 1987)

Antygona Sofoklesa - to trudna, ale naprawdę piękna i mądra lektura.

mgr Anna Wiącek

Bibliografia:
1. Zygmunt Kubiak, Dzieje heroiczne w: Mitologia Greków i Rzymian, Świat Książki Warszawa 1997
2. Maria Janion, Edyp na rozstajach dróg, w: Żyjąc tracimy życie, Wyd. WAB Warszawa 2001

 

FrontPage image

webmaster :
Copyright (c) 2003-2006 Szkolny Portal Informacyjny. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 6, ul. Leszczyńska 8, 25-321 Kielce
Nadzór merytoryczny portalu prowadzi mgr
Barbara Ozimirska

Data ostatniej aktualizacji 22.06.2006
Strona optymalizowana w rozdzielczości 1024x768 dla IE 5.0 lub nowszych.
Protected by BOWI Group

Kliknij  baner i zobacz
nasze statystyki


Licznik trafień