|
Mały słownik języka polskiego PWN (Warszawa 1968) tak
definiuje dialog:
Oto, jak można konstruować dialog
Wersja pierwsza
-A jak mam
dojść do Egiptu?
-Ja tylko tłumaczę sny. Nie potrafię ich przemieniać w rzeczywistość.
Dlatego żyję na łasce córek.
-A jeśli nigdy nie dotrę do Egiptu?
-To ja nie dostanę zapłaty.
Wersja druga
- Życzysz sobie czegoś? – spytał
człowiek za ladą.
- Może jutro – powiedział chłopiec, odchodząc.
- Jeszcze jeden marzyciel – odezwał się człowiek w kantorze, patrząc za
oddalającym się młodzieńcem.
Wersja trzecia
-Ten, kto raz wyruszył na pustynię, nie
może zawrócić z drogi – odparł przewodnik. – A skoro nie można się
cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód. Reszta jest w
mocy samego Allacha, nawet niebezpieczeństwo.
- Powinieneś baczniej przyglądać się karawanie – powiedział młody
człowiek do Anglika, gdy tylko przewodnik odszedł. –
Wprawdzie czasem musi nadłożyć kawał drogi, ale dniem i nocą dąży
niestrudzenie do tego samego celu.
- A ty powinieneś więcej czytać o świecie – odparł Anglik. – Książki
są jak karawany.
(wszystkie
cytaty pochodzą z książki Paulo Coehlo Alchemik)
***
Przeciwieństwem dialogu jest monolog
– ciągła wypowiedź podmiotu (definicja Przewodnika encyklopedycznego.
Literatura polska).
Monologiem jest dłuższa wypowiedź bohatera, jego listy i pamiętniki. Odmianą
monologu tak pojętego jest monolog wewnętrzny, prezentujący bieg myśli i
przeżyć bohatera. Jego cechy charakterystyczne to 1) dominacja czasu
teraźniejszego 2) naturalny nieład 3) wielowątkowość 4) fragmentaryczność
5) niezależność od standardowej składni.
Oto fragment monologu wewnętrznego bohaterki powieści Hansa Fallady Każdy
umiera w samotności:
Czuję, że ten strach nigdy się nie
skończy, nigdy nie przyzwyczaję się do tego. Otto idzie! Nareszcie!
Nie. To nie on! To znowu nie on! Pójdę za nim, niech się złości, jak chce!
Musiało się na pewno coś stać, już minął kwadrans, jak poszedł, to przecież
w żadnym wypadku nie może tak długo trwać! Pójdę go poszukać! To tylko mnie
się zdaje, że coś się stało. Ludzie wciąż wchodzą do tego domu i wychodzą.
Na pewno nie minął jeszcze kwadrans, odkąd Otto poszedł. Zobaczę, co jest na
wystawie.
|