|
Nasze dziecko idzie do szkoły. Nawet „zaprawieni” w bojach i bogaci w
doświadczenie rodzice czują dziwny ucisk „w dołku”, widząc swoją pociechę z
tornistrem, znikającą w drzwiach klasy.
Do głowy cisną się pytania:
- Czy moje dziecko sobie poradzi?
- Jak sprawdzić, czy umie to co trzeba?
- Co ćwiczyć, aby dziecko – osamotnione (bo bez mamy, taty, babci) –zdane na
własne siły, poradziło sobie z nauką?
Każde dziecko przychodzące do klasy pierwszej powinno znać litery.
Ale nie każde zna. Dlatego powoli wprowadzane są one w klasie pierwszej.
Wrzesień to czas, w którym nauczyciel poznaje dzieci, a dzieci nauczyciela.
Wtedy jeszcze nie uczy się liter, jest czas aby dzieci mogły przypomnieć
sobie wiadomości z klasy zerowej i pochwalić się nimi.
Okres przedliterowy – czyli utrwalanie:
- podziału wyrazu usłyszanego na głoski: mama, m-a-m-a, Ola, O-l-a,
- wyszukiwanie (słuchowe) pierwszej i ostatniej głoski w wypowiadanym lub
usłyszanym słowie:
Jaką głoskę słyszysz na początku słowa okno?
Jaka głoska jest na końcu tego wyrazu?
Na którym miejscu są głoski „o”?
- Utrwalanie samogłosek – wskazywanie ich w słowach, wskazywanie w wyrazach
lub wśród innych liter (a, o, i, e, u, y – tyle powinni poznać w klasie
zerowej).
Utrwalanie obrazu graficznego liter – czyli rozpoznawanie i nazywanie liter
(bez dwuznaków i zmiękczeń), łączenie w pary liter małych i wielkich.
|