|
Pragnieniem
rodziców jest, aby ich dziecko przeszło przez wszystkie etapy kształcenia
bez większych problemów i osiągnęło sukces w życiu. Jednak nie wszyscy zdają
sobie sprawę z faktu, jak wiele od dorosłych zależy. Pragnęłabym więc
zwrócić Państwu uwagę na dwa zasadnicze aspekty tego problemu: atmosferę
domu rodzinnego oraz udział dziecka w życiu rodzinnym, jego organizacji. Te
elementy mają ogromny wpływ na sukcesy dziecka w szkole, a także rzutują na
jego całe życie, również to dorosłe.
Dzieci i młodzież pragną mieć swój własny, rodzinny dom pełen życzliwości,
spokoju i radości; chcą, by rodzice interesowali się ich nauką, pomagali im
w ich kłopotach, cieszyli się sukcesami. Pragną również wiedzieć, że zawsze
znajdą oparcie w domu i opiekunach.
Obowiązkiem rodziców, o którym często oni zapominają, jest wdrażać dzieci od
najmłodszych lat do stosowania zasad kultury w życiu codziennym, uczyć
umiejętności współżycia w środowisku, szacunku dla innych, a przede
wszystkim umiejętności słuchania. Takie słowa jak: "dzień dobry", "proszę",
"przepraszam", "dziękuję" - dziecku powinien wpoić dom, aby działały na
zasadzie odruchu. Powodzenie dziecka zależy od wartości tkwiących w
rodzinie, wartości, którą wytworzyli sami rodzice dzięki wzajemnemu
szacunkowi, kulturze w codziennym obcowaniu ze sobą, w mądrej, wzajemnej
miłości. Życzliwość, miła, spokojna atmosfera domu, szacunek dla pracy
dziecka zarówno domowej jak i szkolnej, pomaga pokonywać trudności, z
którymi spotyka się ono w szkole i poza nią. Rodzice często nie zdają sobie
sprawy, jak dużą rolę odgrywa w powodzeniu dziecka jego własne miejsce w
domu, kącik do odrabiania lekcji, możliwość utrzymania w porządku książek,
zeszytów i przyborów szkolnych. Z rozmów z dziećmi, przeprowadzanych przez
nauczycieli, wynika, że nie w każdym domu tak jest. Zastanawia, że dorośli
nie zwracają uwagi na elementarną potrzebę dziecka, konieczną podczas
odrabiania lekcji- ciszę. Prawie 50% ankietowanych dzieci skarży się na
hałas powodowany włączonym telewizorem, radiem, komputerem. A przecież
kluczem do najefektywniejszego zapamiętania materiału, którego dziecko ma
się nauczyć, jest możliwie największa koncentracja, czyli skupienie uwagi.
Aż 23% ankietowanych zwraca uwagę na przeszkadzające w odrabianiu lekcji
rodzeństwo, brak zrozumienia tej sytuacji przez rodziców oraz pomocy z ich
strony. Najczęstsza reakcja opiekunów, wg ankietowanych, to: "Daj mi
spokój".
Przerażającym jest również, że w wielu wypadkach dom rodzinny uzależnia
dziecko od nikotyny, robiąc z niego "biernego palacza". My, nauczyciele,
doskonale wiemy, w którym domu pali się papierosy. Takich wiadomości
dostarczają nam przesiąknięte dymem papierosowym ubrania, książki i zeszyty
uczniów. Na pewno żaden rozsądny rodzic nie chciałby, aby jego pociecha w
przyszłości paliła papierosy. Ale czy jest to możliwe, skoro w domu dziecko
ma zły przykład, wynikający z egoizmu rodziców?
Opiekunowie powinni w mądry, rozsądny sposób interesować się nauką dziecka.
Pomagać mu w odrabianiu pracy domowej, ale nie odrabiać za niego. Proszę
pamiętać, że dzieci uczą się dla siebie a nie dla stopni. Szalenie
niekorzystna jest nadmierna troska, nadopiekuńczość, stwarzanie dziecku
idealnych warunków do nauki, odciążanie go od obowiązków domowych w myśl
zasady: "Nic od niego nie wymagam, niech się tylko uczy" oraz izolacja od
otoczenia dla zdobycia piątek, walka o najlepsze oceny, często kosztem
zdrowia dziecka.
Rodzice zapominają wielokrotnie o podstawowej i najistotniejszej nauce - o
czytaniu. Nie przykładają do tego problemu specjalnej wagi, nie skłaniają
dzieci do czytania, co rzutuje na umiejętność rozumienia przez dziecko
poleceń zawartych w różnego rodzaju ćwiczeniach. A wystarczyłoby codzienne,
systematyczne nawet kilkuminutowe głośne czytanie i opowiadanie treści
przeczytanego tekstu, dostosowanego do wieku i rozwoju intelektualnego
dziecka.
Internet, najnowsze osiągnięcie myśli komputerowej, jest bardzo często
niewłaściwie wykorzystywany przez surfujących w sieci. Młodzi internauci,
pozostawiani bez dozoru rodziców, marnotrawią czas na internetowych
pogawędkach, szukają znajomości, często niebezpiecznych dla nich, oglądają
zakazane strony, ściągają gotowe opracowania lektur, co w konsekwencji
osłabia proces wnioskowania i myślenia.
W myśl przysłowia: "Czego Jaś się nie nauczy za młodu, tego Jan nie będzie
umiał" - należy wdrażać dzieci do obowiązku i dyscypliny w życiu rodzinnym
od najmłodszych lat. Dom rodzinny i rodzice są pierwszymi nauczycielami
dziecka, bowiem to właśnie tu mali ludzie poznają pierwsze słowa, również
te, których nigdy poznać nie powinni. Wystarczy przyjrzeć się swojemu
dziecku, by dostrzec, że naśladuje i powiela wszystkie gesty i zachowania
swoich rodziców, przejmuje wzorce życia rodzinnego, koduje je w swojej
świadomości jako jedyne i słuszne, a później przenosi w swoje dorosłe życie.
Od dorosłych więc zależy jaką osobowość będzie miało dziecko.
Apeluję więc do rodziców:
-
Rozmawiajcie z dzieckiem o tym, co wydarzyło się w
szkole.
-
Przeglądajcie zeszyty i prace dziecka, chwalcie, gdy
można, gańcie, gdy trzeba.
-
Nie krzyczcie na dziecko, gdy czegoś nie umie, ale
skonsultujcie z nauczycielem, jak mu pomóc.
-
Nie dopuszczajcie do powstania zaległości w nauce
ponieważ, luki w wiadomościach to największy wróg powodzenia szkolnego. Od
nich zaczynają się wszelkie kłopoty wychowawcze w szkole i w rodzinie.
Uczcie swoje dzieci systematyczności i obowiązkowości.
-
Wymagajcie, aby dziecko przygotowywało wieczorem
potrzebne mu na następny dzień przybory szkolne i pakowało tornister.
Nauczy go to dyscypliny, a z jego słownika zniknie słówko: "zapomniałem".
-
Dbajcie o zdrowie dziecka, o higienę jego ciała i
umysłu - dieta powinna być bogata w owoce, warzywa, nabiał, błonnik.
Ogromnie ważna jest zabawa dziecka, najlepiej z rówieśnikami na świeżym
powietrzu, sypianie w dobrze wywietrzonym pokoju.
-
Umożliwcie dziecku udział w drobnych pracach domowych.
-
Zwracajcie uwagę na właściwe wykorzystanie Internetu,
który ma być jedynie pomocą w nauce, nie ściągą.
-
Skłaniajcie dzieci do czytania początkowo krótkich
tekstów, by wdrożyć je do czytania tekstów dłuższych, trudniejszych.
List kierowany do Państwa jest efektem rozważań
nauczycieli, które miało miejsce podczas spotkania dotyczącego pracy nad
poprawą wyników sprawdzianów.
Opracowanie: mgr Ilona Janik
nauczycielka matematyki w SP1 w Blachowni
|